Budki lęgowe możesz wieszać praktycznie przez cały rok, jednak są terminy mniej lub bardziej dogodne ze względu na rytuały życiowe ptaków. Najlepiej budkę powiesić jesienią — będzie idealnym schronieniem dla ptaków, które zimują w Polsce, pomoże im przetrwać mrozy. Możemy też wywiesić budki wczesną wiosną ( najpóźniej
Nikt z wierzących nie chce wieszać krzyży tam, gdzie są sami niewierzący, ale ludzie wierzący mają decydować sami o tym czy chcą mieć krzyż w ich pracy. Zawierzamy Ci, Matko Chrystusowa, gorycz bezsilności i upokorzenia, jakiego ciągle doznaje wiele sióstr i braci w Ojczyźnie naszej.
nie powinno się oddawać honorów flagą, np. poprzez jej pochylenie ku innej fladze, osobie lub znakom, nie może ona pełnić roli opakowania. 11 listopada, w Święto Niepodległości, warto wywiesić flagę. Pamiętajmy jednak, by robić to w sposób godny, z należytym szacunkiem. Symboli narodowych nie wolno niszczyć ani znieważać.
Tak naprawdę, możesz zawiesić ją wszędzie. To, że jest ogrodowa, nie znaczy, że nie sprawdzi się wewnątrz. Nasz znajomy wykorzystał girlandy świetlne do dekoracji ceglanej ściany w swoim studio nagrań. Ciepłe światło podkreśla ceglane i drewniane wnętrza, więc wygląda to naprawdę dobrze. Gdzie nie wieszać girlandy świetlnej:
Odznakę pamiątkową „Krzyż na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasługi”, jako kontynuację wyżej opisanego krzyża, ustanowiła Górnośląska Komisja Odznaczeniowa w Katowicach w styczniu 1927 roku [4], tzn. wówczas gdy nadawanie odznaczenia było już zakończone. Odznakę otrzymały więc przede wszystkim te osoby, które z
Władze PiS w przeddzień przeniesienia krzyża sprzed Pałacu Prezydenckiego deklarują: krzyż powinien po pielgrzymce powrócić na dotychczasowe miejsce i zostać tam aż do zbudowania pomnika.
Otwarło to drogę do późniejszych, lepiej zorganizowanych strajków na Wybrzeżu. Miasto Świdnik, jako część aglomeracji lubelskiej, jest najlepiej skomunikowane właśnie z Lublinem. Sam Świdnik nie posiada jednak dworca autobusowego był planowany przy stacji kolejowej Świdnik Miasto , autobusy objeżdżają całe miasto.
YiHMPlx. Dzisiaj spotkaÅ‚em siÄ™ z opiniÄ… bardzo podobnÄ… do tej przytoczonej w tym felietonie, iż zrobi to wiÄ™cej zÅ‚ego niż dobrego, że to jest wandalizm. Przyznam szczerze, użycie sÅ‚owa „wandalizm†w stosunku do zwieszenia flagi na pomniku jest dosyć smutne, szczególnie gdy pada z ust sÅ‚owo „wandalizm†ma negatywny wydźwiÄ™k, w dyskursie publicznym niedawno byÅ‚ używany przez niektórych polityków (z obu stron) do spotÄ™gowania wydźwiÄ™ku jako iż jest to coÅ› z czym trzeba walczyć, podczas gdy sama flaga w żaden sposób nie niszczy pomnika, dodaje do niego nowe znaczenie. TakÄ… flagÄ™ można bardzo Å‚atwo usunąć. Wszelkie definicje sÅ‚owa wandalizm nie potwierdzajÄ… podobnego znaczenia wandalizmu jak dodawanie flagi do pomnika bez jego sprawa, iż taki akt spowoduje nienawiść w stronÄ™ osób LGBT od tych, którzy nie majÄ… jakiegoÅ› zdania. W mojej opinii jest to okropne spÅ‚aszczenie myÅ›lenia, zakÅ‚ada ono że pokojowy aktywizm dodajÄ…cy jedynie wartość do dyskursu jest czymÅ› godnym pogardy gdyż bardziej szkodzi niż pomaga, otóż nie. Podobnie jak zauważa autor zalinkowanego tekstu, takie akcje sÄ… krÄ™gosÅ‚upem zmiany dialogu w spoÅ‚eczeÅ„stwie, to one wprowadzajÄ… zmianÄ™ w myÅ›leniu, tÄ™ która jest obecnie tak potrzebna. Aktywizm nie opiera siÄ™ wyłącznie na zarejestrowanych w urzÄ™dzie marszach wyrażajÄ…cych poparcie dla danej sprawy. Aktywizm spoÅ‚eczny objawia siÄ™ w dziesiÄ…tkach innych akcji, takich jak ta. Nie można jedynie patrzeć jak to ludzie mogÄ… odebrać tÄ™ akcjÄ™ negatywnie, ta akcja utrwala w spoÅ‚eczeÅ„stwie „Ci ludzie istniejÄ…, też tutaj chcÄ… żyć, ta przestrzeÅ„ publiczna też należy do nichâ€. Ci, którzy sÄ… jednej opinii zawsze wykorzystajÄ… jakÄ…kolwiek okazjÄ™ do oczerniania caÅ‚ej sprawy, ale nie należy nigdy poddać caÅ‚ej sprawy tylko z tego powodu, aktywizm spoÅ‚eczny jest rzeczÄ… dobrÄ….Tekst komentarza dedykujÄ™ wczeÅ›niej wspomnianemu znajomemu, jako iż wiem że czyta r/polska.
Sądowa praktyka orzecznicza w sprawie wieszania krzyża Uzewnętrznianie religii zwykle przybiera formę kultu lub aktu religijnego, z czym mamy do czynienia najczęściej. Jest poza sporem, że te formy stanowią podstawę problematyki uzewnętrzniania religii i raczej nie budzą większych kontrowersji. Inaczej jest, gdy uzewnętrznienie religii skutkuje brakiem akceptacji lub jest aktem sprzeciwu krzyża w budynkach publicznych: urzędach administracji, salach obrad rad i sejmików, szkołach, ośrodkach kultury, bibliotekach itp. wywołuje niejednokrotnie opór lub emocjonalny sprzeciw, tym bardziej że literatura przedmiotu częstokroć potwierdza to stanowisko. Michał Pietrzak stwierdza, że „wewnątrz i na zewnątrz budynków publicznych nie umieszcza się znaków i symboli religijnych". Na potwierdzenie swego stanowiska autor przyjmuje, że „funkcje państwa nie są wykonywane przez związki wyznaniowe, a zadania religijne nie są realizowane przez organy i instytucje państwowe". Taką sytuację wywołała sprawa krzyża w Sejmie, który został zawieszony w nocy z 19 na 20 października 1997 r. przez posłów Akcji Wyborczej „Solidarność". Pozew w tej sprawie w 2012 r. złożyli posłowie Twojego Ruchu, uważając, że symbol krzyża godzi w ich dobro osobiste, jakim jest wolność religijna. Reprezentująca Sejm przed Sądem Okręgowym w Warszawie Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa argumentowała, że symbol religijny nie narusza dóbr osobistych i nie może być „źródłem krzywdy", a pozew jest „nadużyciem prawa", bo powodowie sami naruszają dobra innych osób. Sąd Okręgowy w dniu 14 stycznia 2013 r. oddalił powództwo posłów, zauważając, że nie można stwierdzić, by obecność w Sejmie krzyża lub jakichkolwiek innych symboli religijnych naruszała dobra osobiste. Sąd Apelacyjny w Warszawie, do którego wnieśli apelację posłowie Twojego Ruchu, argumentując, że sąd nie uwzględnił w nim norm polskiej konstytucji oraz europejskich standardów wolności i sumienia, w orzeczeniu z dnia 9 grudnia 2013 r. uznał, że krzyż może wisieć w Sejmie, gdyż nie narusza dóbr osobistych. Sąd uznał, że eksponowanie krzyża mieści się w zakresie prawa do publicznego demonstrowania wyznania religijnego. Krzyż – uzasadniał sąd – jest symbolem religijnym, ale nie można pomijać jego znaczenia jako symbolu kultury i tożsamości narodowej. W tym miejscu warto zacytować cenną myśl znanego prawnika, konstytucjonalisty, profesora nauk prawnych, zmarłego w 2015 r. Piotra Winczorka: „Prawo uzewnętrzniania publicznie swojej religii jest [...] prawem człowieka gwarantowanym konstytucyjnie (art. 53 ust. 2 Konstytucji RP). Ci więc, którzy czują potrzebę dawania wyrazu swoim religijnym przekonaniom, mogą to czynić również w takim miejscu jak Sejm, a fakt, że są posłami, nie może być interpretowany na niekorzyść realizacji tego prawa". Czy umieszczenie krzyża w pomieszczeniach urzędu miejskiego jest aktem naruszającym dobra, o których traktuje art. 25 ust. 2 Konstytucji RP, stwierdzający, że władze publiczne powinny być bezstronne? Opisany przykład dotyczy powoda Lesława M., który zażądał nakazania pozwanemu miastu Ś. usunięcia krzyża znajdującego się w sali konferencyjnej Rady Miejskiej w Ś. oraz pozostałych pomieszczeniach Urzędu Miejskiego w Ś. W uzasadnieniu powód podał, iż jako osoba niebędąca chrześcijaninem podlega presji innej religii w miejscu publicznym, co odbiera jako dyskryminację religijną godzącą w jego wolność wyznania, definiowaną jako wolność wyboru przynależności religijnej. Rażące dla powoda jest posługiwanie się symbolem religijnym w miejscach administracji publicznej. Użycie tego symbolu nie pozwala powodowi uczestniczyć w sesjach rady miejskiej. Stosownie do treści art. 24 § 1 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny – dalej z którego powód usiłował wywieść swoje roszczenie, „ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie". Sąd Okręgowy w Szczecinie Wydział I Cywilny, po rozpoznaniu w dniu 26 marca 2010 r. na rozprawie z powództwa Lesława M. przeciwko gminie Ś. o ochronę dóbr osobistych, oddalił powództwo. Uzasadniając wyrok, sąd zwrócił uwagę na następujące aspekty (podaję wybrane). Skoro nauczanie religii w szkole publicznej nie jest aktem bezprawnym, to tym bardziej takim aktem nie będzie umieszczenie symbolu krzyża w budynku urzędu gminy. Osoba dojrzała, aktywna życiowo i społecznie, o ukształtowanym światopoglądzie nie może twierdzić, iż sama symbolika krzyża chrześcijańskiego w przestrzeni publicznej narusza jego godność, pozbawia go możliwości poszukiwania swoich dróg życiowych czy powoduje ograniczenia prowadzące do odczucia wykluczenia ze społeczności lokalnej. Umieszczenie krzyża w pomieszczeniach Urzędu Miejskiego w Ś. nie było wynikiem wydania jakiegokolwiek aktu rangi prawa miejscowego, nie jest też przewidziane w jakimkolwiek akcie prawa powszechnie obowiązującego. Przyjąć należy, iż był to akt pewnej afirmacji religijnej osób umieszczających ten symbol, być może także akt odreagowania na koncepcję państwa bezwyznaniowego lansowanego w sposób bardzo aktywny przez władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Pełna treść komentarza praktycznego pt. Możliwość umieszczenia symbolu religijnego w budynku publicznym dostępna jest w programie LEX dla Samorządu Terytorialnego Plus>>
Tak, Krzyż jest wpisany w życie człowieka. Kto próbuje usunąć go ze swojego życia, nie zna prawdy ludzkiej kondycji. Tak jest! Jesteśmy stworzeni do życia, ale nie możemy usunąć z naszej indywidualnej historii cierpienia i trudnych doświadczeń. Rozpowszechniona dziś powierzchowna kultura, która przypisuje wartość tylko temu, co ma pozór piękna i co sprawia przyjemność, chciałaby wam wmówić, że trzeba odrzucić Krzyż. Ta moda kulturowa obiecuje sukces i szybką karierę, nakłaniając do realizacji własnych dążeń za wszelką cenę; zachęca do nieodpowiedzialnego przeżywania płciowości i do życia pozbawionego celu, wyzbytego szacunku dla innych. Otwórzcie oczy, młodzi przyjaciele: to nie jest droga prowadząca do radości i do życia, ale ścieżka wiodąca w przepaść grzechu i śmierci. Jezus mówi: Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je." (Mt 16, 24-25) Jeżeli Krzyż zostaje przyjęty, przynosi zbawienie i pokój. Bez Boga Krzyż nas przygniata; z Bogiem daje nam odkupienie i zbawienie. Weź Krzyż!, przyjmij go, nie pozwól, aby przygniotły cię wydarzenia, ale z Chrystusem zwyciężaj zło i śmierć! Jeżeli z Ewangelii Krzyża uczynisz program swojego życia, jeżeli pójdziesz za Chrystusem aż na Krzyż, w pełni odnajdziesz samego siebie! Jan Paweł II, podczas spotkania z młodzieżą na placu św. Jana na Lateranie, Ojciec wracając od rzeźbiarza niósł metrowej wysokości krzyż. Obok niego nadciągając nogi kroczył jego sześcioletni synek. Zmierzali do swojego niewielkiego domku, który wybudowali pod lasem, mając na uwadze rodzinny odpoczynek w czasie wakacji i ferii. Obserwował ich sąsiad, który na drugiej działce wykańczał już swój domek i cieszył się perspektywą wygodnego i beztroskiego życia z dala od wielkiego miasta. Kiedy przechodzili obok niego, zdziwiony zapytał: - A po cóż taki wielki krzyż niesiesz do domu? Ojciec powiedział: - Bo jeśli go nie wniosę to sam przyjdzie. Ot krótka sąsiedzka wymiana zdań, o której się szybko zapomina. Upłynęło kilka miesięcy. Pogotowie odwiozło sąsiada prosto na stół operacyjny. Wtedy mały synek przypomniał sobie słowa wypowiedziane przez ojca: - Tato miałeś rację, sąsiad nie wniósł krzyża do domu, to krzyż sam do niego przyszedł. To wydarzenie mówi o dwóch postawach wobec nieszczęścia. Jedna to postawa zamkniętych oczu, ucieczka w iluzję, tęsknotą za możliwością życia bez cierpienia. Postawa częsta, ale tragiczna, bo zawsze kończy się wielkim rozczarowaniem. Na ziemi nie da się stworzyć szczęśliwego domu, do którego nie ma wejścia cierpienie. Jeśli jawi się ono jako nieproszony gość, zwiastuje rozpacz. Druga postawa jest otwarta na przyjęcie krzyża i złączenie go z codziennym życiem. To umiejętność budowania szczęśliwego domu, w którym jest miejsce na cierpienie. Wówczas ono nie stanowi zaskoczenia, ale gdy przyjdzie jest traktowane jako honorowy gość, z którym człowiek się liczy. Postawa ta promieniuje pokojem. Wielki nasz rodak, Jan Paweł II znał moc Krzyża, jego wymiary i konkretny kształt, który nosił na swoich barkach długie lata. Krzyż jest najcięższy kiedy jest niewiadomą, gdy nie przyjmujemy i wykluczamy go ze swojego życia. Jeśli go akceptujemy jest nam łatwiej, mobilizujemy siły i umiejętnie przyjmujemy Krzyż, aby sprostać zadaniu jakie daje Bóg. Znamy wiele zdjęć papieża Jana Pawła II przyciskającego do swojego serca Krzyż Chrystusa. Z biegiem wieku słabły jego siły, nasilała się choroba, ale jego moc i siła wiary wnosiła w tłumy potężną nadzieję. Niósł za życia Krzyż i z Krzyżem umierał. W piątą rocznicę śmierci Jana Pawła II, która w tym roku przypada w Wielki Piątek przypomnijmy sobie tą siłę i moc zachowaną w jego pięknych słowach, a znak Krzyża jako głębię wiary, nadziei i miłości Chrystusa. Krzyż to znaczy: oddać swe życie za brata, aby wraz z jego życiem ocalić własne. Krzyż znaczy: miłość silniejsza jest od nienawiści i od zemsty, lepiej jest dawać, aniżeli brać, angażowanie się jest skuteczniejsze od czczego stawiania żądań. Krzyż znaczy: miłość nie zna granic - rozpocznij od tych, którzy są najbliżej ciebie, i nie zapominaj o tych, którzy są najdalej. Jan Paweł II Wiedeń, 1983 r. Wielki Piątek to szczególna zaduma nad tajemnicą Krzyża i mądrym do niego podejściem. Jezus Chrystus dał nam przykład, jak dobrowolnie wyciągnąć ręce po Krzyż i znosić cierpienie. Jednocześnie ukazał, że tu na ziemi nie można obejść Krzyża, nie można od niego uciec. Szczęśliwy kto to zrozumie!. Walka z chorobą jest słuszna, ponieważ zdrowie jest darem Bożym. Lecz zarazem ważne jest, by umieć odczytać plan Boga, kiedy cierpienie puka do drzwi naszego życia. Dla nas wierzących kluczem do odczytania tej tajemnicy jest Krzyż Chrystusa. Słowo Wcielone nie odgrodziło się od naszych ludzkich ograniczeń, przyjęło je całkowicie na siebie na Golgocie. Odtąd cierpienie nabrało sensu, który czyni je szczególnie cennym. Od tego momentu cierpienie, każdy jego przejaw, nabiera nowego i specyficznego znaczenia, gdyż staje się uczestnictwem w zbawczym dziele Odkupiciela. Nasze cierpienia nabierają wartości i pełnego znaczenia jedynie wtedy, gdy są włączone w Jego mękę. Przeżywane w świetle wiary, stają się źródłem nadziei i zbawienia. Jan Paweł II Spotkanie z chorymi, Nieść Krzyż za Jezusem oznacza być gotowym do wszelkiej ofiary z miłości do Niego oraz nie stawiać nikogo i niczego przed Niego, nawet najdroższych osób, nawet własnego życia. Wiecie, że przylgnięcie do Chrystusa jest wymagającym wyborem. Jednak to nie sami niesiemy Krzyż. Przed nami idzie On... Jan Paweł II Loreto, I my znajdujemy się dziś w samym centrum dramatycznej walki między "kulturą śmierci" i "kulturą życia". Ale blask Krzyża nie zostaje przesłonięty przez ten mrok - przeciwnie, na jego tle Krzyż jaśnieje jeszcze mocniej i wyraźniej, jawi się jako centrum, sens i cel całej historii każdego ludzkiego życia. Jan Paweł II Evangelium vitae, 50 Nie dziwcie się jeśli na waszej drodze spotkacie Krzyż. Czyż Jezus nie powiedział do swoich uczniów, że ziarno pszenicy musi wpaść w ziemię i obumrzeć, aby wydać owoc? (J 12, 23-26) Wskazał w ten sposób, że Jego życie ofiarowane aż do śmierci stanie się urodzajne. Wiecie to: po zmartwychwstaniu Chrystusa nigdy więcej śmierć nie będzie ostatnim słowem. Miłość jest silniejsza od śmierci. Jan Paweł II Watykan, 2004 Niech nie zostanie udaremniony Krzyż Chrystusa, bo jeśli udaremnia się Krzyż Chrystusa, człowiek zostaje pozbawiony korzeni i nie ma już przyszłości; jest zniszczony! To jest nasze wołanie u kresu XX wieku. Jest to wołanie Rzymu, wołanie Konstantynopola, wołanie Moskwy. I wołanie całego chrześcijaństwa: obu Ameryk, Afryki, Azji, wszystkich. Jest to wołanie nowej ewangelizacji. Jan Paweł II List Apostolski Orientale Lumen W miarę jak upływają lata mądrość Krzyża staje się dla wielu ludzi bardziej czytelna. Znacznie łatwiej żyć temu, kto liczy się z możliwością Krzyża w swoim życiu, niż temu kto tą możliwość wyklucza i nieustannie ucieka przed Krzyżem. Człowiek liczący się z Krzyżem cieszy się, że go nie ma i nie dziwi się gdy jest. Ten, kto ucieka ciągle martwi się by go nie dosięgnął a jeśli się tak staje pogrąża się w nieszczęściu. To nieprawda, że wiara słabnie kiedy człowiek traci swoje szczęście a w jego życie wnika choroba, cierpienie. Aby życie mogło się wypełnić musimy przeżyć i zrozumieć sens naszego cierpienia. Tylko w cierpieniu naprawdę dojrzewamy! Krzyż, "stanowi najgłębsze pochylenie się Bóstwa nad człowiekiem. Krzyż stanowi jakby dotknięcie odwieczną miłością najboleśniejszych ran ziemskiej egzystencji człowieka" (Dives in misericordia, 8). Homilia podczas konsekracji Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, 2 April 2010WIESŁAWA
Jeden z najbardziej charakterystycznych punktów po polskiej stronie Tatr stał się w ostatnich miesiącach bohaterem licznych przekazów medialnych. Najpierw było głośno o zamieszczeniu na krzyżu stojącym na Giewoncie plakatu Andrzeja Dudy, a później o zawieszeniu tam tęczowej flagi. Po drugim z wydarzeń zareagowały zakopiańskie parafie, które planują nabożeństwa przebłagalne. Przed drugą turą wyborów prezydenckich na krzyżu na Giewoncie zawisł baner wyborczy Andrzeja Dudy, a osoby zamieszczające plakat miały agitować na rzecz głowy państwa. Miesiąc później na szczycie pojawiła się tęczowa flaga. Działo się to w czasie, kiedy w różnych miejscach całej Polski zamieszczano symbol środowisk LGBT. Flaga szybko zniknęła, ale – jak czytamy na facebookowym profilu Parafii Tatrzańskiej św. Krzyża w Zakopanem – miejscowi wierni i tak zamierzają zorganizować nabożeństwo przebłagalne. „Obce nam flagi” „W tym roku 14 września chcemy złączyć się modlitwą suplikacyjną i przepraszać Boga za znieważenie Krzyża na Giewoncie obcymi nam flagami. Chcemy bronić krzyża do czego zachęcał nas św. Jan Paweł II” – czytamy w komunikacie zamieszczonym przez parafię. Dodano w nim, że podobne spotkania odbędą się we wszystkich kościołach na terenie Zakopanego i Kościeliska, a w tym samym czasie pielgrzymi wejdą również na Giewont. „Tak jak w 1901 roku gdy postawiono krzyż na Giewoncie na dany znak dzwony zabiły, a lud modlił się i śpiewał. W tym roku chcemy opleść modlitwą różańcową Tatry wraz z Krzyżem na Giewoncie” – dodano. Ks. Mariusz Dziubka będący proboszczem wspomnianej parafii w rozmowie z „Gazetą Krakowską” wyjaśnił, że „krzyż od 2000 lat jest symbolem zmartwychwstania Chrystusa i miłości Boga do ludzi, a nie tablicą, gdzie można wieszać swoje banery polityczne, czy manifestować światopogląd”. Z kolei proboszcz parafii Najświętszej Rodziny w Zakopanem ks. Bogusław Filipiak potwierdził w rozmowie z że poniedziałkowe nabożeństwo odbędzie się we wszystkich zakopiańskich kościołach. Przypomnijmy, 17-metrowy krzyż na Giewoncie postawiono w 1901 roku. Jest on wpisany do rejestru zabytków, co oznacza, że zostawianie na nim napisów czy oklejanie go i obwieszanie przedmiotami jest nielegalne. facebookCzytaj też:Papież mówi o „gorszej zarazie” niż koronawirus. „Podejmijmy wysiłek: żadnych plotek” Źródło: Polsat News / Gazeta Krakowska
krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Autor Wiadomość Dołączył(a): Wt lip 06, 2010 15:44Posty: 13Lokalizacja: Krakow/Gavle Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Ja mysle ze krzyz to jest bardzo warzny symbol naszej wiary i powinien wisiec nie tylko w szkolach gdzie ucza sie dzieci, ale tez w urzedach, szpitalach i innych takich miejscach. Tu chodzi nie tylko o wiare ale tez o polskosc bo "Tylko pod krzyzem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polska a Polak Polakiem" i o tym zawsze musimy pamietac. Wt lip 06, 2010 16:37 A. Dołączył(a): Śr cze 08, 2005 7:39Posty: 2702Lokalizacja: Paragwaj Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Cytuj:"Tylko pod krzyzem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polska a Polak Polakiem"Zawsze gdy coś takiego słyszę mam ochotę walnąć osobę wypowiadającą to gazrurką po nerach. Tak ogromny w tym ładunek kato-propagandy (tak, kato- bo to z jakkolwiek "normalną" religią nie ma nic wspólnego), że aż ciężko w to uwierzyć. Ale ponieważ lekarz zabronił mi się denerwować, to po prostu chciałbym ogłosić, że od dziś nie jestem polakiem bo wstyd mi, żeby ktokolwiek utożsamiał mnie z taką np. Barbarą77 która pisząc o polskości nawet nie umie poprawnie pisać w swoim ojczystym języku. Żal to za mało Paragwaj! Przynajmniej potrafią grać w nogę i mają gorące kibicki -_-' _________________Shame on the nightfor places I've been and what I've seenfor giving me the strangest dreamsBut you never let me know just what they meanso oh oh so shame on the night alrightAnd shame on you Pn lip 12, 2010 14:54 DonMateusz Dołączył(a): Wt lip 13, 2010 13:04Posty: 154 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia To wszystko nie jest takie proste. Należy zdawać sobie sprawę z pewnych kwestii zarówno kulturowych jaki i historycznych. Kultura i historia europy i Polski wiąże się z chrześcijaństwem a co za tym idzie również z krzyżem. Przez wieki to właśnie w obszarze oddziaływań chrześcijan rozwijała się kultura (książki = kodeksową formę książki czyli taką jaka jest dziś najbardziej powszechna wymyślili chrześcijanie; uniwersytety itp.)... Żeby zrozumieć czym dla części chrześcijan jest krzyż trzeba zrozumieć czym jest chrześcijaństwo...Całe zakusy na krzyż w sferze publicznej biorą się stąd, że obecne chrześcijaństwo z wielu powodów jest niewygodne. Pamiętam jak byłem w II kl. sp. pewnego dnia przyszedł ksiądz z p. Dyrektor i z wielkim namaszczeniem został w klasie powierzony krzyż a dziś się je w wielu miejscach zdejmuje. Historia zatoczyła koło.... Jeśli zabronić krzyża trzeba zabronić gwiazdy Dawida, burek i innych turbanów - będzie ok, ale tylko wtedy jak sprawiedliwe dla wszystkich _________________[b]Złe termometry mówią mi, Że ty masz ciągle płodne dni[/b] Śr lip 14, 2010 8:50 A. Dołączył(a): Śr cze 08, 2005 7:39Posty: 2702Lokalizacja: Paragwaj Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Cytuj:Jeśli zabronić krzyża trzeba zabronić gwiazdy Dawida, burek i innych turbanów - będzie ok, ale tylko wtedy jak sprawiedliwe dla wszystkichNo i właśnie, de facto, o to chodzi. Kochający swoich bliźnich "chrześcijanie" najchętniej widzieliby w szkole krzyże i całą resztę o ile nie na śmietniku, to w najlepszym wypadku bardzo daleko od szkoły. Kto jest jeszcze w liceum (bo podstawówka czy gimnazjum to jeszcze za głupie dzieci) i ma trochę jaj niech wyjdzie do dyrekcji z inicjatywą, że skoro wszędzie wiszą krzyże a on jest żydem (trochę ściemy nie zaszkodzi) to chciałby, w imię równouprawnienia wszystkich religii oraz świeckości państwa (wbrew pozorom które chcieliby budować pewni poj...by w/g prawa ciągle żyjemy w kraju świeckim) chciałby, aby szkoła kupiła (krzyże kupiła) i powiesiła gwiazdy Dawida. Nawet nie we wszystkich klasach, tylko w tych, który się uczy. Zobaczycie jak będzie potraktowany, wyśmiany i tu jest problem, chrześcijanie a przede wszystkim katolicy powinni mieć wreszcie uświadomione, że w tym kraju nie są świętymi krowami i obowiązują ich dokładnie takie same prawa i przywileje jak innych. Jeśli ma wisieć krzyż, to ok pod warunkiem że będą mu towarzyszyły symbole pozostałych dużych religii. W przeciwnym razie nie powinno wisieć nic poza godłem to miejsce na przekazywanie wiedzy (choć też nie do końca), a nie miejsce indoktrynacji politycznej czy religijnej. _________________Shame on the nightfor places I've been and what I've seenfor giving me the strangest dreamsBut you never let me know just what they meanso oh oh so shame on the night alrightAnd shame on you Śr lip 14, 2010 10:34 kropeczka_ns Dołączył(a): Wt mar 17, 2009 18:36Posty: 2041 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Ja uważam że jeśli szkoła jest mieszana jeśli chodzi o wyznania (np katolicko-prawosławna jak bywa we wschodniej Polsce) nic nie stoi na przeszkodzie żeby oba symbole znalazły swoje miejsce na ścianie - o ile życzą sobie tego uczniowie i rodzice. W naszych czasach w cywilizowanej Europie doszło do absurdu i doskonale o tym wiecie- zakaz noszenia chustek na głowach przez muzułmańskie dziewczyny we Francji (a co kogo obchodzi że ona ma nakrycie głowy!), represje w stosunku do chrześcijanki stewardessy w Angli za noszenie krzyżyka na łańcuszku na szyi! Gdzie tu prawo do wolności wyznania? Nie tylko religia chrześcijańska jest niewygodna, inne też, muzułmanin jest często postrzegany jako terrorysta z założenia nawet jesli jest najspokojniejszym na świecie człowiekiem...Dla mnie wolnosc wyznania to pełna wolność praktykowania każdej religii za wyjątkiem takich (tu chodzi o niektóre sekty, nie o znaczące religie) które w jakiś sposób wyrządzają krzywdę lub działaja destrukcyjnie typu sataniści czy jakiś skrajne sekty. Jeśli większośc dzieci w szkole to chrześcijanie nikomu nie powinien przeszkadzać krzyż w klasie. Nie powinien być to nakaz ale wybór danej szkoły czy nawet klasy, może być to nawet pozostawione do decyzji rodzicom. Chciałam zaznaczyć że krzyż jest świetym symbolem wszystkich chrześcijan i to że krzyż prawosławny troszke inaczej wygląda nie zmienia faktu że dla każdego wierzącego katolika jest równorzędnym symbolem chrześcijaństwa, podobnie jak cerkiew jest miejscem świętym tak samo jak kosciół. _________________Ania Pn lip 26, 2010 10:53 adamsky Dołączył(a): So sie 14, 2010 23:57Posty: 8 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia W instytucjach państwowych , a taką są szkoły itp ośrodki kształcenia powinien być jeden symbol - nasze Godło. Jeśli ktoś tego nie rozumie - nie jest Polakiem - jest "katolem" lub co gorsza fanatykiem religijnym. Wiecie , że takie "wmuszanie" religii jest złe - zwłaszcza dla waszych dzieci. N sie 15, 2010 0:16 arekS7 Dołączył(a): Pn sie 16, 2010 7:29Posty: 2 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Krzyż jest symbolem odrodzenia Polski, jest symbolem tych, którzy przelewali swoją krew za Polskę. Za czasów Chrystusa krzyż był symbolem hańby i upodlenia, przybijano do niego zbrodniarzy. To krew Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, niewinnie skazanego, którego zabito na krzyżu zmienia świat "Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jedno rodzonego dał, aby każdy kto w niego wieży nie umarł a żył wiecznie". Na tym samym krzyżu umierali Polacy i żydzi, którzy byli zniewoleni i upodleni podczas wojny. Nasze życie nie kończy się tu na ziemi a ci którzy chcą zdejmować krzyże nie chcą w to wierzyć i nie znają historii naszego narodu. Tak więc jak Chrystus zmartwychwstał tak też i z martwych powstaną ci którzy w niego wieżą i czynią jak nas naucza. Nie ma takiego podziału krzyż prawosławnych, krzyż katolików, żydów, jest krzyż Jezusa!! Pn sie 16, 2010 8:29 adamsky Dołączył(a): So sie 14, 2010 23:57Posty: 8 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Może Ty to tak widzisz - ok. Może ja tak nie widzę - dlaczego mam mieć krzyż załóżmy w szkole , czy na studiach , czy w sali jednostki wojskowej itd ? Jeśli będę go potrzebował pójdę do kościoła. To nie jest nasza tradycja która ma nas dzielić - ma nas łączyć. Co do "odmian" krzyża - wiemy historia i nauka podaje swoje dowody na ten element tortur , religia swoje. Na jedno mamy jakieś tam dowody , na drugie pozostaje nam "wierzyć". Zwróćmy jednak uwagę , że większość katolików / chrześcijan nie uznaje innych symboli religii - no zapytajcie tych "zatwardziałych" lub nasze babcie , czy dziadków. Czyli jak jest tu tolerancja bliźniego ? Nie ma tu dobrego nastawienia - Wy musicie mieć Swój krzyż , bo to symbol patriotyzmy , historii ? Czy raczej "siłowego" wprowadzania "obecności" powiem ostro kościoła ? Krzyże tak , ale w kościołach i na cmentarzach - wówczas ma to jakąś powagę i wymowę - nawet dla Pn sie 16, 2010 22:13 arekS7 Dołączył(a): Pn sie 16, 2010 7:29Posty: 2 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Chrystus przyszedł zbawić wszystkich dlatego posłał swoich apostołów aby głosili słowo Boże i nauczali wśród wszystkich ludów i narodów. Prawie każdy z apostołów Jezusa zginął śmiercią męczeńsko, nasi dziadkowie też ginęli na wojnie w obronie krzyża, ojczyzny. Dlaczego mamy zmieniać religię i kulturę naszego narodu, bo tak teraz uczą w szkole, bo tak chce Bruksela? Wt sie 17, 2010 8:25 warzych Dołączył(a): Pn sty 18, 2010 23:24Posty: 31 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Ja mam dla was rozwiązanie, zmieńmy godło Polski. Powieśmy naszego Orła na krzyżu i będzie po kłopocie. Każdy będzie zadowolony i krzyż będzie i orzeł będzie. Przy okazji może nowy mit powstanie, o tym jak dzielny orzeł roztał ukrzyżowany za nasze grzechy, na nowo sobie odkupimy nasze grzechy i będziemy mogli spokojnie iść do nieba, skoro nasze grzechy zostały dwa razy nie wiem dlaczego taką dużą rolę przypisujecie SYMBOLOM?! To tylko dwa skrzyżowane ze sobą kawałki drewna... Niech sobie wisi wszędzie nawet, w nosie to mam. Jednak niech przestanie być "kartą przetargową". Czy dla was jest tylko jakimś talizmanem? Coś jak królicza łapka na szczęście. Także polecałbym co to niektórym najpierw wziąć rozbieg w stronę ściany póki coś Ciebie nie zatrzyma i potem coś wypisywać. Może ta dyskusja byłaby chociaż ciut inteligentniejsza. Wt sie 17, 2010 10:18 Anonim (konto usunięte) Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia To jest głębszy spór - i nie chodzi o krzyż na o obecność wiary w życiu chodziło tylko o to że ateiści mają w sobie tyle nienawiści że nie mogą ścierpieć na ścianie wizerunku Jezusa na krzyżu, to małe piwo. Uznałbym że nie warto wieszać (choć ponoć tolerancja polega na tym że się toleruje to czego się nie lubi a nie na tym żeby wszyscy ukrywali to czego nie lubić może kto inny...).Ale gdy wychodzi jakiś mądrala i twierdzi że np. minister nie może kierować się w swojej pracy swoją wiarą to ja się pytam - czemu ? Wt sie 17, 2010 10:55 warzych Dołączył(a): Pn sty 18, 2010 23:24Posty: 31 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Marek MRB napisał(a):To jest głębszy spór - i nie chodzi o krzyż na o obecność wiary w życiu chodziło tylko o to że ateiści mają w sobie tyle nienawiści że nie mogą ścierpieć na ścianie wizerunku Jezusa na krzyżu, to małe piwo. Uznałbym że nie warto wieszać (choć ponoć tolerancja polega na tym że się toleruje to czego się nie lubi a nie na tym żeby wszyscy ukrywali to czego nie lubić może kto inny...).Ale gdy wychodzi jakiś mądrala i twierdzi że np. minister nie może kierować się w swojej pracy swoją wiarą to ja się pytam - czemu ?Dlaczego, tak uważasz? Idąc ty tokiem rozumowania ja nienawidzę krzyża, bo jestem ateistą? To że z czymś się nie zgadzam, krytykuje bądź neguje, znaczy że jestem pełny nienawiści tylko dlatego, że jestem ateistą? To że mam inny światopogląd znaczy, jestem zły dlatego, bo nie podzielam twojego poglądu/religii/wiary? W Polskiej Konstytucji wyraźnie jest napisane, że Polska to kraj Świecki. Czyli Polskie prawo nienawidzi religii? Bo do tego to się skłania twoje zacytuje Polska Konstytucje, a dokładnie Kościoły i inne związki wyznaniowe są Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę ich wyrażania w życiu Stosunki między państwem a kościołami i innymi związkami wyznaniowymi są kształtowane na zasadach poszanowania ich autonomii oraz wzajemnej niezależności każdego w swoim zakresie, jak również współdziałania dla dobra człowieka i dobra Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a Kościołem katolickim określają umowa międzynarodowa zawarta ze Stolicą Apostolską i Stosunki między Rzecząpospolitą Polską a innymi kościołami oraz związkami wyznaniowymi określają ustawy uchwalone na podstawie umów zawartych przez Radę Ministrów z ich właściwymi do ministra który kieruje się religia w swoich decyzjach, na mocy tego zapisuj w sumie nie powinien tego rozbić, ponieważ powinien być bezstronny w sprawach religii i nie tylko. Myślę, że wystarczająco dosadnie wytłumaczyłem twoje niepewności. Wt sie 17, 2010 11:44 Anonim (konto usunięte) Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Niestety, nie przeczytałeś tego co napisałem i odpowiedziałeś nie na się już do tego Nie pisałem że jeśli nie popierasz krzyża to jesteś pełen natomiast że jeżeli ktoś. dla kogo krzyż nic nie znaczy nie może ścierpieć krzyża na ścianie - to znaczy że nie jest "obojętny światopoglądowo" czy "ateistą" lecz po prostu krzyża kwestia:Cytuj:Co do ministra który kieruje się religia w swoich decyzjach, na mocy tego zapisuj w sumie nie powinien tego rozbić, ponieważ powinien być bezstronny w sprawach religii i nie tylko. jest obojętne wyznaniowo - ale to wcale nie oznacza że jego obywatele a nawet urzędnicy to równie ważny - piszę to z kurtuazji bo uważam że daleko ważniejszy - pogląd jak każdy minister liberał, konserwatysta czy posiadający poglądy lewicowe kieruje się tymi poglądami przy pełnieniu urzędu, to nie widzę najmniejszych powodów by człowiek wierzący miał tu dyskryminować swoje czy obojętność wyznaniowa Państwa nie polega bowiem na rugowaniu wiary z życia społecznego - innymi słowy nie polega na wpychaniu wszystkim na siłę ideologii/wiary ateistycznej. Wt sie 17, 2010 12:03 MARKO2010 Dołączył(a): Wt mar 30, 2010 21:27Posty: 331 Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia Sareneth napisał(a): Czy krzyż to tylko symbol religii? No niedawno moglismy sie dowiedziec, ze krzyz to nasz symbol widac niektorzy z tu obecnych wzieli sobie te slowa do katolikiem, krzyz jest dla mnie wazny. Ale jesli pojawilyby sie glosy osob innych religii o wywieszenie swoich symboli w miejscach publicznych, to albo bym zezwolil wszystkim, albo nikomu. I raczej to mam krzyzyk na szyi, nie musze go miec na scianach kazdego dziwi mnie to, ze najbardziej slychac glosy sprzeciwu ze strony ateistow. Oni nie maja nic "do wywieszenia" i tego samego wymagaja od innych. Postawa typu 'zero tolerancji/szacunku'. Ale z drugiej strony szerokie pole do manewru daja im sami katolicy nie szanujac wlasnie ich symbolu wiary-krzyza. Wt sie 17, 2010 12:09 Anonim (konto usunięte) Re: krzyże w szkołach - nowy punkt widzenia MARKO2010 napisał(a):Sareneth napisał(a): Czy krzyż to tylko symbol religii? No niedawno moglismy sie dowiedziec, ze krzyz to nasz symbol widac niektorzy z tu obecnych wzieli sobie te slowa do wzięli. Bo tak jest - "Bo u Chrystusa my na ordynansach".Cytuj:Jestem katolikiem, krzyz jest dla mnie wazny. Ale jesli pojawilyby sie glosy osob innych religii o wywieszenie swoich symboli w miejscach publicznych, to albo bym zezwolil wszystkim, albo nikomu. I raczej to jakie masz prawo pozwalać lub zabraniać ?Dziś jest tak, ze jak np. w jakimś regionie Polski jest dużo Prawosławnych to na ścianie moga powiesić swój krzyż - i nie sądze by to było złe. Podobnie z polskimi Tatarami - czy nie mogą miec półksiężyca w klasie swoich dzieci ?Cytuj:Ja mam krzyzyk na szyi, nie musze go miec na scianach kazdego niemniej co innego mieć-nie miec, a co innego nie móc dziwi mnie to, ze najbardziej slychac glosy sprzeciwu ze strony ateistow. Oni nie maja nic "do wywieszenia" i tego samego wymagaja od się nie dorwą do władzy... A wówczas wywieszają jakichś zbrodniarzy jak Lenin czy Che Guevara...Cytuj: Postawa typu 'zero tolerancji/szacunku'. Ale z drugiej strony szerokie pole do manewru daja im sami katolicy nie szanujac wlasnie ich symbolu zdarza się. Wt sie 17, 2010 12:21 Wyświetl posty nie starsze niż: Sortuj wg Nie możesz rozpoczynać nowych wątkówNie możesz odpowiadać w wątkachNie możesz edytować swoich postówNie możesz usuwać swoich postówNie możesz dodawać załączników
gdzie nie wieszać krzyża