Pola eksploatacji wykorzystania zdjęć można dowolnie zmodyfikować. Żeby poprawnie zawrzeć umowę wystarczy imię, nazwisko i podpis na jej końcu, ale skoro podpisujecie już umowę, warto określić jak najbardziej szczegółowo wasze dane osobowe. Pomoże to w identyfikacji w razie – odpukać – późniejszego konfliktu.
Na osi czasu wyświetlają się zdjęcia, które przesyłasz do Zdjęć Google. Możesz usunąć te zdjęcia z osi czasu, ale nie spowoduje to ich usunięcia ze Zdjęć Google. Wyświetl oś czasu na komputerze. Kliknij znacznik wyboru w prawym górnym rogu każdego zdjęcia, które chcesz usunąć. Wybierz Usuń zdjęcie.
Testując nowy obiektyw Canon RF 100 mm f/2.8L Macro IS USM miałem wrażenie, że korzystam z kilku szkieł naraz. Z jednej strony mamy tu piekielnie ostry obiektyw makro, idealny do fotografii produktowej. Duże powiększenie x 1.4 sprawia, że obiektyw pracuje jakby miał podpięte pierścienie pośrednie do zdjęć natury z bardzo bliska.
$21.99 - Dobra poza to połowa sukcesu! Na końcowy efekt dobrej fotografii składa się wiele czynników: oświetlenie, sprzęt, kunszt fotografa oraz… poza modelki.
Podczas robienia zdjęć w słońcu, najlepiej ustawić jak najmniejsze ISO - np. 50 lub 100. W pochmurne dni lub w pomieszczeniach można skorzystać z wyższych czułości, np. 400 lub 600, lepiej jednak nie przekraczać wartości 800, ponieważ może to spowodować powstanie szumów.
O tajnikach makrofotografii opowiada fotograf z wieloletnim stażem w świecie makrofotografii, Sebastian Janicki. 1. Wybierz właściwą porę na zdjęcia. Przyjęło się, że najlepszą porą na zdjęcia makro jest świt. Owady po nocy są zahibernowane z powodu niskiej temperatury i mało ruchliwe.
Wycinanie tła ze zdjęcia – krok po kroku. Odblokujemy warstwę tła klikając na ikonę „kłódki”. Na potrzeby tego tutorialu dodam także jedną dodatkową warstwę, którą przesuwam niżej, aby stanowiła nasze tło. Wypełniam ją kolorem czarnym – dzięki temu po wycięciu będziemy lepiej widzieć, co i jak zostało wycięte.
gvgD. Darmowy kurs fotografii. Zapis wideo z webinara, czyli kursu online. Czas trwania: 1 godzina 4 minuty. Więcej darmowych kursów TUTAJ... imię:* e-mail:* Tak, wyrażam zgodę na przetwarzanie podanych powyżej danych w celu otrzymywania newslettera. Administratorem Twoich danych osobowych będzie Agencja Foto Oko Szymon Zduńczyk, ul. Porębskiego 68/7, 80-180 Gdańsk. Dane będą przetwarzane na podstawie art. 6 ust. 1 lit. a RODO w celu przesyłania Ci newslettera. Cała treść Polityki Prywatności i plików cookies znajduje się TUTAJ.
Fotografia portretowa jest jedną z najbardziej lubianych dziedzin wśród fotografów. W końcu fotografujemy nie tylko otaczającą nas rzeczywistość, ale w dużej mierze ją kreujemy. Jak jednak podejść do fotografowania, żeby efekty były udane? Jak zrobić dobre portrety w plenerze? Fotografię portretową polubiłem właściwie od samego początku, odkąd tylko zacząłem mocniej interesować się fotografią. Doskonale pamiętam swoje pierwsze ministudio, które urządziłem w swoim kilkunastometrowym pokoju w domu rodzinnym. Podłe lampy o mocy 100Ws, chwiejące się statywy i agrowłóknina jako tło, a do tego aparat kompaktowy (Minolta A1). Na szczęście od tamtej pory naprawdę dużo się nauczyłem. Kiedy na dworze jest dość ciepło, mamy słoneczną pogodę, aż grzech nie skorzystać z takiej okazji. Za każdym razem, po długiej zimie bardzo czekam na możliwość fotografowania na zewnątrz. Oczywiście, zdjęcia możemy zrobić też w środku zimy i pełnym zachmurzeniu, ale ja wolę fotografować wtedy, kiedy nie marznę i nie muszę walczyć o światło. Plener daje nam przede wszystkim mnogość kadrów – wystarczy krótki spacer po mieście, czy łące, gdzie dostaniemy całe mnóstwo różnorodnych teł – budynki, drzewa, jezioro, rzeka – wszystko, zależy od tego gdzie jesteśmy. Do tego mamy darmowe światło, które oczywiście trzeba okiełznać…ale o tym w dalszej części artykułu. Przygotujmy się do samej sesji. Portret w plenerze – przygotowania Fotografuję przeróżne osoby, zarówno profesjonalistów jak i amatorów. Na potrzeby tego poradnika o fotografowaniu portretów w plenerze, skupimy się na pracy z modelką. Niektórzy uważają, że fotografując osobę doświadczoną, mogą odpuścić pomysł, założyć długi obiektyw, a zdjęcia i tak wyjdą. Oczywiście, pewnie wyjdą, ale czy będą tym, na czym nam zależy? Przed sesją trzeba porozmawiać z modelką, ustalić szczegóły sesji, makijażu, stylizacji. Podczas naszej sesji z Kingą zależało nam na zrobieniu bardzo delikatnych zdjęć w plenerze, podczas zachodzącego słońca. Kinga została pomalowana przez Kasię Skoczylas, która zadbała też o stylizacje. Makijaż miał być lekki, świetlisty, w naturalnych kolorach. Nie robiąc zdjęć stricte beauty, po prostu lubię, kiedy modelka ma wyrównany kolor na twarzy, cień na oku w naturalnym kolorze – brzoskwiniowym, brązowym, grafitowym – raczej stronię od mocnych kolorów, które pasować będą tylko do określonej stylizacji czy miejsca. Tu oczywiście ważna jest nić porozumienia między fotografem, modelką i wizażystką. Wcześniej dobrze jest też np. stworzyć wspólną tablicę na pintereście z inspiracjami, tak żeby każdy z Waszego zespołu wiedział, w jaki klimat zdjęć chcemy iść. Jak zrobić dobry portret w plenerze? Fot. Jakub Kaźmierczyk Oczywiście nie zawsze będzie z Wami makijażystka i stylistka, więc bardzo często będziemy sam na sam z modelką. Wtedy oczywiście też trzeba wcześniej porozmawiać o samej sesji – jej zamyśle, porozmawiać o makijażu i ubraniach. Tu również z pomocą przyjdzie wspólna tablica na pintereście. To, co też polecam fotografom, to w czasie wyprzedaży, odwiedzić odzieżowe sieciówki, w których znajdziecie mnóstwo ciekawych ubrań do sesji w śmiesznie niskich cenach. Sam w poprzednim sezonie uzupełniłem sesyjną garderobę za kilkaset złotych, kupując naprawdę mnóstwo ubrań, gdzie dla przykładu, sukienki były często przecenione z 200 na 30 zł. Mając zestaw ubrań, które przyniesie ze sobą modelka, i to co Wy będziecie mieli w swojej kolekcji, na pewno ułożycie kilka ciekawych stylizacji. Jaki wybrać aparat i obiektywy do zdjęć portretowych? Tak naprawdę nie ma aż tak dużego znaczenia, czym będziecie fotografować. Może być to zarówno wypasiony średni format za grube tysiące złotych, ale sprawdzi się nawet mały bezlusterkowiec z jasnym obiektywem. Z mojego punktu widzenia, ważniejsze jest to, żebyście dysponowali dwoma-trzema jasnymi obiektywami, albo jednym jasnym zoomem. Dlaczego mówię o kilku ogniskowych? Głównie ze względu na ostatnio panującą modę, gdzie widzę mnóstwo zdjęć zrobionych przy użyciu tylko długich obiektywów (85, 105, 135 mm), które bardzo mocno rozmywają tło, przez co staje się zupełnie nieczytelne, co zabija klimat sesji. Sam rekomenduję dobór trzech obiektywów – 35, 50 i 85 mm (lub podobne) – mamy wtedy zestaw o trzech zupełnie różnych kątach widzenia, którym jesteśmy zdziałać prawdziwe cuda. A co najważniejsze – decydujemy ile tła chcemy zobaczyć na zdjęciach. Oczywiście szersze obiektywy są nieco trudniejsze, bo musimy kontrolować to, co dzieje się w całym kadrze, ale dzięki temu możemy pokazać, jak wygląda miejsce, które wybraliśmy. Najważniejsze jest to, żebyśmy różnicowali kadry i wrócili z kompletem ciekawych, ale innych od siebie zdjęć. Ja postawiłem na Olympusa E-M1 Mark II z obiektywami 17, 25 i 45 mm f/ Pro. Światło i akcesoria do zdjęć portretowych Nasze pierwsze zdjęcia zrobiliśmy o zachodzie słońca, na łące pod Wrocławiem. Uwielbiam to miejsce za jego różnorodność, lekkość i fakt, że jedzie się tam 20 minut z centrum miasta. Pora zdjęć ma tu ogromne znaczenia. Bardzo lubię fotografować o złotej godzinie, kiedy cienie są długie, światło ma złocisty charakter, a zdjęcia wręcz robią się same. Dodatkowo, o tej porze bez przeszkód możecie fotografować ze światłem świecącym prosto w twarz modelki – jest już zdecydowanie delikatniejsze niż w samo południe. Odpowiednią porę do zdjęć sprawdzicie w aplikacji w Waszym smartfonie – wystarczy zobaczyć, o której godzinie zachodzi Słońce, a na miejsce najlepiej dotrzeć na 2-3 godziny przed jego zajściem. Bardzo przydatną aplikacją może być też np. Sun Surveyor, który dokładnie pokaże przebieg Słońca na niebie. Dzięki temu, fotografując w mieście, zobaczycie czy możecie liczyć na prześwity między budynkami. Dlaczego warto być o tyle wcześniej? Pamiętajcie, że godzina zachodu Słońca mówi o zachodzie za horyzontem, a nie będąc nad morzem, Słońce zawsze wcześniej schowa się za linią drzew czy budynkami, przez co fotografować będziecie zapewne nieco krócej. Co do akcesoriów – koniecznie wyposażcie się w blendę. Blenda to prawdziwy przyjaciel każdego fotografa. Ja wykorzystuję przede wszystkim trzy płaszczyzny – białą, srebrną i transparentną (2 f-stop). Srebrna idealnie przydaje się w momencie, kiedy odbijamy miękkie światło (odbite lub przepuszczone przez warstwę chmur). Efekt jej działania jest zdecydowanie mocniej widoczny niż w przypadku białej płaszczyzny, ale w niedoświadczonych rękach może zrobić więcej złego niż dobrego. Przede wszystkim trzeba unikać świecenia twardym snopem światła od spodu – to spowoduje oślepienie modelki, a światło będzie po prostu bardzo nieprzyjemne. Doświetlenie srebrną blendą pod słońce powoduje nieprzyjemne cienie i zbyt mocne światło. Fot. Jakub Kaźmierczyk Doświetlenie białą blendą jest delikatniejsze, ale wygląda znacznie bardziej naturalnie. Fot. Jakub Kaźmierczyk Biała płaszczyzna świetnie sprawdza się tam, gdzie mamy do czynienia z bezpośrednim światłem, gdzie chcemy nieco wyrównać cienie podczas fotografowania pod światło i ożywić oczy blikiem. Więc tam, gdzie na blendę pada ostre światło słoneczne – powinna być to biała, a nie srebrna płaszczyzna. Płaszczyzna transparentna idealnie sprawdza się tam, gdzie potrzebujemy zrobić cień. Czasem znajdziemy się w sytuacji, gdzie modelka będzie stała w palącym słońcu i nie będziemy mieli możliwości zmiany kadru. Wtedy możemy rzucić na nią cień właśnie blendą z płaszczyzną transparentną – bardzo ładnie rozbije cienie i spowoduje, że światło będzie delikatniejsze. Wtedy warto też sięgnąć pod drugą blendę – odbijającą, aby wypełnić od spodu delikatne cienie. Ale o tym, w dalszej części artykułu. Nasza sesja w plenerze Nasze zdjęcia robiliśmy przez około godzinę, szukając ciekawego tła – drzew, wysokich traw. Tak naprawdę wszystko mieliśmy w zasięgu jakichś 200 metrów od samochodu. Fotografowałem zarówno pod światło, jak i z nim. Bardzo lubię zdjęcia pod światło, bo Słońce świetnie zarysowuje postać, a u Kingi podkreśla blond włosy. Przy tych zdjęciach oczywiście wykorzystywałem blendę – głównie białą, bo jak wspomniałem wcześniej, daje delikatniejszy efekt, szczególnie przy ostrym, bezpośrednim świetle. Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Wracając do samochodu, zobaczyłem jeszcze światło przeświecające przez liście, które tworzyło bardzo ciekawe wzory. Nie mogłem tego nie wykorzystać, więc tym razem fotografowałem głównie ze światłem, wypatrując tych wzorów na twarzy Kingi przy bliższych portretach i w całej scenerii i na sukience – w tych dalszych. Tak naprawdę wystarczyła nam godzina, żeby zrobić serię przyjemnych, ciepłych zdjęć w ładnym, naturalnym miejscu. Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Portret w miejskim plenerze z błyskiem lampy Kolejną część portretowej sesji w plenerze zaplanowaliśmy na następny dzień. Aby utrudnić sobie zadanie wybraliśmy środek czerwcowego, słonecznego dnia. Słońce jest wysoko nad horyzontem tworząc nieprzyjemne cienie w oczodołach i bezwzględnie wypala nam górną część głowy modelki. Z kolei stawiając modelkę pod światło, tło robi się przepalone, a twarz ginie w cieniu. W tej części sesji z pomocą przyszła lampa błyskowa, a także miejsce, które wybraliśmy, czyli Biblioteka Uniwersytetu Wrocławskiego, a konkretnie jej patio i okolice. To miejsce jest uwielbiane przez fotografów we Wrocławiu, zarówno ze względu na ciekawą architekturę, jak i liczne światłocienie, które ułatwiają fotografowanie nawet w pełnym słońcu. Tak, czy inaczej – ja zdecydowałem się błyskać, walcząc z jasnym tłem, czy cieniem na modelce. Samemu błyskowi w plenerze przyjrzę się głębiej w osobnym artykule, ale w dużym skrócie – im więcej światła słonecznego, tym mocniejszej lampy potrzebujemy, a system HSS będzie na wagę złota, bo odpadnie nam problem z synchronizacją z czasami rzędu 1/4000s. Ja wybrałem lampę Profoto B1 Air TTL 500Ws, która towarzyszy mi już od kilku lat. Oczywiście możecie postawić na inne rozwiązanie, ale według mnie 250 Ws to minimum w takich warunkach. Ile trzeba mieć mocy, żeby przepalić słońce? I tu absolutnie nie ma jednej, dobrej odpowiedzi. Oczywiście, moc lampy ma tu ogromne znaczenie, ale niemniejsze znaczenie ma też modyfikator i odległość. Dla przykładu – gęsty dyfuzor zabierze nam około 2EV światła, a Magnum Reflector, skupiając światło zwiększy jego natężenie o EV. Można zatem powiedzieć, że efektywna moc lampy w pierwszym przypadku spadnie do 125 Ws, a w drugim – wzrośnie do 1700 Ws, a wszystko za sprawą modyfikatorów. Niemniej jednak możemy przyjąć, że 500Ws to taki złoty środek między wielkością lampy, jej poręcznością i ceną, a zakładając np. białego beauty disha i ustawiając lampę w odległości około 2 metrów od modelki jesteśmy w stanie odpowiednio wypełnić cienie. Jak zrobić dobry portret w plenerze? Fot. Jakub Kaźmierczyk W tym miejscu postawiliśmy na mocny, czerwony kombinezon, który miał mocno kontrastować z resztą sceny. Pierwsze zdjęcia wykonaliśmy w dość głębokim cieniu, gdzie za Kingą widać zdecydowanie mocniej oświetlone budynki. Różnica w jasności była potężna, więc ekspozycję ustawiłem tak, aby w tle nadal było jasno, a w cieniu – dość ciemno, ale ten cień został wypełniony przez lampę. Dzięki temu uzyskałem efekt pracy z lampą, który jest mocno widoczny – oczywiście to kwestia gustu, ale tu bardzo mi to pasowało. Na tym zdjęciu zmierzyłem ekspozycję światła zastanego (tła), a dopiero później włączyłem lampę błyskową. Fot. Jakub Kaźmierczyk Taki efekt uzyskałem po doświetleniu Kingi lampą. Jak widać, lampa miała tu wiele do roboty - musiała wypełnić bardzo głęboki cień. Fot. Jakub Kaźmierczyk Kolejne zdjęcia zrobiliśmy obracając się o 180 stopni. Słońce było za plecami Kingi, przez co jej twarz przód niknął w cieniu. Tu z pomocą przyszła lampa, która bez przepalania ekspozycji drugiego planu wypełniła cień z przodu. Dzięki temu, uzyskaliśmy nieco inny, ale nadal ciekawy efekt. Słońce było naszym światłem kontrowym, a lampa zagrała pierwsze skrzypce. Sam najbardziej lubię właśnie takie ustawienie lampy. Przez cały czas naszej drugiej części sesji lampa pracowała między połową, a całą mocą. Do zdjęć nadal wykorzystywałem mojego Olympusa OM- D E-M1 Mark II z obiektywami 17, 25 i 45 f/ Pro. Fotografując pod światło, Kinga niemal w całości zniknęła w cieniu. Fot. Jakub Kaźmierczyk Dzięki użyciu lampy udało się wypełnić ten głęboki cień. Fot. Jakub Kaźmierczyk jak zrobić dobry portret w plenerze Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Portret w plenerze: miejsko, niebiesko W kolejnej części dnia udaliśmy się na bulwar przy wrocławskim ASP. To bardzo popularne i fotogeniczne miejsce. Godzina 15:00 w czerwcu nadal nie jest najbardziej wymarzona do zdjęć, ale zależało mi na pokazaniu użycia różnego rodzaju blend. Tu zmieniliśmy też stylizację, na delikatny, geometryczny błękitny garnitur. Oczywiście stawiając Kingę w pełnym słońcu mieliśmy problem z twardymi, brzydkimi cieniami, mrużeniem oczu i wszystkim, co złe. W takich miejscach warto po prostu poszukać cienia i tam fotografować. Oczywiście musimy liczyć się z tym, że wtedy jasne tło będzie zbyt jasne – nie mając lampy niestety z tym sobie nie poradzimy. Oczywiście możemy poszukać innego tła, ale w tym przypadku chciałem mieć widok na Ostrów Tumski. Obracając się w drugą stronę, możemy użyć Słońca jako światła kontrowego, ale zdecydowanie nie powinniśmy używać wtedy srebrnej blendy do wypełnienia cieni. Fot. Jakub Kaźmierczyk Zdecydowanie lepiej sprawdzi się biała blenda, która zmniejszy kontrast, a dodatkowo doda życia oczom. W tym miejscu chciałem jednak pójść o krok dalej i użyć dwóch blend. Pierwszą – transparentną umieściłem nad Kingą, rzucając na nią cień. Blendę zamocowałem na statywie oświetleniowym z głowicą kulową. Sama blenda była trochę za mała, bo nie udało mi się przysłonić Kingi do pasa, ale nie miałem wyjścia – rozłożenie dużego panelu dyfuzyjnego nie wchodziło tu w grę, szczególnie w tak wietrzny dzień. Jednak mimo małego rozmiaru cienie zostały ładnie rozbite, choć znów zabrakło mi delikatnego obicia w oku. Tu z pomocą przyszła druga blenda – tym razem biała, którą trzymałem pod twarzą Kingi. Ona dodała sporo światła, dzięki czemu tło nie jest tak jasne jak na pierwszych zdjęciach, a dodatkowo – ożywiła oczy. Tu znów ustawiłem Kingę w pełnym Słońcu - znowu powstaje problem ostrych cieni i przepaleń. Na plus jednak zasługuje dobra jasność tła. Fot. Jakub Kaźmierczyk Tu użyłem blendy transparentnej (2 f-stop), która niestety okazała się trochę za mała, ale za to świetnie poradziła sobie z rozbiciem cieni. Minusem za to jest zbyt jasne tło. Na tym zdjęciu dodatkowo użyłem białej blendy, która ożywiła oczy, a dodatkowo, dodając nieco światła, pozwoliła na delikatne przyciemnienie ekspozycji, co pozwoliło lepiej zbalansować pierwszy i drugi plan. Portret w plenerze: podsumowanie Jak widzicie, fotografia portretowa w plenerze naprawdę nie jest trudna. Bardzo ważne jest przygotowanie do sesji – rozmowa z modelką, makijaż, ciuchy, dobór miejsc. Pójście na żywioł czasem jest dobre, ale nie zawsze. Druga rzecz, do której przywiązałem najwięcej uwagi w tym artykule to światło. Oczywiście najlepiej jest pracować kiedy światło nam pomaga: słońce jest nisko, cienie są długie, a kolory przepiękne. Jednak nie zawsze przyjdzie nam pracować w tak idealnych warunkach, a my fotografowie musimy odnaleźć się w każdej sytuacji. Tu z pomocą przychodzą blendy i lampy, które odpowiednio użyte potrafią zdziałać cuda. Udanych zdjęć! Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Fot. Jakub Kaźmierczyk Jakub Kaźmierczyk Fotograf i bloger. Na co dzień realizuje liczne sesje zdjęciowe – nie straszne mu kulinaria, wnętrza czy zdjęcia biznesowe. Jest autorem licznych poradników o fotografii, jak również jednej z największych w Polsce baz wideoporadników o postprodukcji zdjęć. Po pracy spełnia się w sesjach portretowych, kocha podróżować. Jest zakręcony na punkcie gadżetów technologicznych i uwielbia dobrą kuchnię. Twierdzi, że fotografia to najlepsze, czym można się zająć – w końcu łączy się pasję z pracą. Więcej w kategorii: Poradniki PoradnikiZłota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia? PoradnikiZamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze? PoradnikiWybraliśmy najlepsze pełnoklatkowe bezlusterkowce do 10 tys. zł Rzetelne testy naszych specjalistów Testy3 Legged Thing Punks – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy Poradniki3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird Testy4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności Zapisz się do newslettera i bądź na bieżąco
Modelka stoi ‚po drugiej stronie obiektywu’ ma inne doświadczenia i odczucia – myślę, że choćby dlatego warto zapoznać się tym co ma do powiedzenia na temat wykonywania zdjęć portretowych. Jak zatem zrobić dobre zdjęcie portretowe? Znajdź inspirację do zdjęcia i porozmawiaj o niej z modelką, której robisz zdjęcie. Przejrzyj magazyny fotograficzne lub modowe i przygotuj sobie krótki opis tego co chciałbyś zawrzeć na zdjęciu. Możesz też przygotować całą tablicę inspiracji – zawierającą wycinki z gazet czy magazynów, które pomogą modelce zrozumieć to co chcesz pokazać na zdjęciu. Jeszcze przez podjęciem przez modelkę decyzji czy chce z Tobą pracować warto aby z takimi informacjami się zapoznała. Może się okazać bowiem, że dana modelka nie czuje się dobrze w danym temacie. Zatrudnij modelkę z agencji modelek. Profesjonalna modelka z agencji powinna być punktualna i kooperatywna. Zatrudniając modelkę z agencji unikniesz kłopotów związanych z nieprofesjonalnym zachowaniem modelek – amatorek. Dla modelki z agencji zrealizowanie Twojej wizji fotograficznej – jest jej pracą, którą wykonuje. Bądź otwarty i rozmawiaj z pozującą Ci modelką, której chcesz wykonać portret. Nawet dla profesjonalistki bycie przed obiektywem może nie być do końca komfortowe, tym bardziej jeśli nie wyrażasz się jasno i modelka nie wie czego od niej oczekujesz. Kobiety mówią również o tym, że lubią gdy fotograf cały czas ‚utrzymuje poziom energetyczny’ – chodzi tu, że jeśli chcesz zobaczyć roześmianą twarz modelki to nie bądź podczas sesji ponurakiem czy nerwusem. To prowadzi nas do punktu numer 4 Stwórz odpowiednią atmosferę do zdjęć. Pomagaj modelce wejść w odpowiedni nastrój, który będzie odpowiedni do sesji którą wykonujesz. Możesz np. puścić muzykę, która odpowiada nastrojowi, którego szukasz! Kochaj to co robisz! Entuzjam do pracy, którą wykonujesz wyczują zarówno modelki jak i klienci na zdjęcia. Poznałeś pięć rad jak zrobić ładne zdjęcie portretowe modelce – których udzieliła nam jedna z modelek pracująca na codzień przed obiektywami aparatów fotograficznych.
Jak ustawić modelkę modela? Współpraca na sesji Przygotowałem dla Was bardzo długo wyczekiwany artykuł, w którym szczegółowo opisuję jak powinno pracować się osobą fotografowaną, jak ją ustawić i jak radzić sobie z różnymi sytuacjami. Analizuję każdy element współpracy i podpowiadam co sprawdza się najlepiej. Nie zabrakło również kilku inspiracji dotyczących pozowania, które wzbogaciłem opisem. Głosy o tym, że to bardzo potrzebny artykuł […]
Zajmując się fotografią modową, lub portretem nie zawsze mamy do czynienia z profesjonalnymi modelami, zwłaszcza na początku naszej przygody z fotografowaniem. Często w rolę modeli wcielają się wtedy nasi przyjaciele. Te wideoporadniki pokazują jak nimi pokierować, by uzyskać profesjonalne rezultaty. Praca z modelem to jeden z najważniejszych czynników odpowiadających za końcowe efekty sesji. Bo co z tego, że znaleźliśmy świetną scenerię i perfekcyjnie opanowaliśmy światło jeśli fotografowana osoba będzie wyglądać nienaturalnie? Problemy w tej kwestii mają przede wszystkim osoby, które dopiero zaczynają przygodę z bardziej świadomą fotografią i które w roli modeli obsadzają na początku zazwyczaj członków swojej rodziny bądź przyjaciół. Właśnie z myślą o nich nakręcono odcinek wideoporadników Mango Street. Jak pokierować modela? Jak zwykle w przypadku filmów Rachel Gulotty i Daniela Inskeepa cała wiedza przekazana jest w sposób wyjątkowo szybki i przystępny, a wskazówki, oprócz rad na temat odpowiedniego kierowania modelem dotykają także często spotykanego problemu. gdy model nie wie, co ma zrobić z rękoma. Najnowszy odcinek w całości poświęcony jest pracy z modelem płci męskiej, ale kilka miesięcy temu na kanale Mango Street pojawił się analogiczny poradnik, który podobne zagadnienia opisuje na przykładzie kobiety. Obydwa te poradniki, choć dla zawodowców zapewne oczywiste, przekazują skondensowaną wiedzę na temat podstaw, które pozwolą sprawić, by amatorskie sesje wyglądały bardziej profesjonalnie. Filmy są w języku angielskim, ale dzięki funkcji automatycznego tłumaczenia napisów serwisu Youtube, powinny być zrozumiałe dla każdego. Więcej ciekawych wideoporadników znajdziecie na kanale Mango Street w serwisie Youtube.
jak ustawić modelkę do zdjęć